24 grudnia 2007

Święta Bożego Narodzenia 2007

Wigilię i Boże Narodzenie spędziliśmy w Mgoszczu. Jak co roku Mikołaj przeszedł osobiście rozdać prezenty dla grzecznych, bądź rózgi dla niegrzecznych domowników i ich gości. W związku z tym, że w tym roku Michałowi przypadło pilnować reniferów i sani Mikołaja na dachu, oberwało się rózgą Michała teściowi, teściowej i żonie:) Jednym słowem wykorzystał sposobność na maxa. Dzieci śpiewały, mówiły modlitwę bądź wiersze (dorośli też). Śmiechu było co nie miara - Mikołaj spisał się na medal:)

Brak komentarzy: