A oto i jedna z ekip, która była po raz ostatni na liczeniu gniazd ptaków drapieżnych w Dolinie Dolnej Odry: Czołgu, Zdenek, Renia i dwie dzielne wolontariuszki z koła naukowego "Wąsatka". W trakcie weekendowych liczeń wielu wolontariuszy po prostu padło i nie pojawiło się więcej na polu bitwy. Można więc wnioskować, że praca ornitologa wcale nie jest takim łatwym kawałkiem chleba. Tylko Ci, którzy naprawdę to lubią pracują z uśmiechem na ustach. Jak chyba w każdej pracy, prawda?
29 marca 2008
Liczenie gniazd ptaków drapieżnych
A oto i jedna z ekip, która była po raz ostatni na liczeniu gniazd ptaków drapieżnych w Dolinie Dolnej Odry: Czołgu, Zdenek, Renia i dwie dzielne wolontariuszki z koła naukowego "Wąsatka". W trakcie weekendowych liczeń wielu wolontariuszy po prostu padło i nie pojawiło się więcej na polu bitwy. Można więc wnioskować, że praca ornitologa wcale nie jest takim łatwym kawałkiem chleba. Tylko Ci, którzy naprawdę to lubią pracują z uśmiechem na ustach. Jak chyba w każdej pracy, prawda?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz