Po kilku dniach poszukiwań, przymiarek, robienia zdjęć, męczenia pań z salonów ślubnych i Ewy, która nadal uparcie twierdzi iż to była przyjemność...;)
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
Hey Czołgi! Miło Was ponownie zobaczyć:) Widzę, że przygotowania do weseliska idą pełną parą. Chciałam Was jedynie poinformować, że nawet jak mnie nie zaprosicie na wesele (nie to żebym sie wpraszała:)to ja i tak na nim będę i dla swojego dobra lepiej mnie zaproście, bo jak nie, to w momencie jak ksiądz będzie na ślubie mówił: "Jeśli ktoś ma coś przeciwko temu, żeby tych dwoje się połączyło, niech powie teraz lub zamilknie na wieki" możecie być pewni, że wstanę i narobię Wam scen ;). Mam nadzieję, że się rozumiemy:). Póki co, przylatuję na urlop w marcu, więc mam nadzieję, że się zobaczymy w Szczecinie. Pozdrawiam, Wasza Złota.
Cieszymy się, że możemy podzielić się z Wami aktualnymi wiadomościami o tym, co się u nas dzieje. Stworzyliśmy ten blog chyba po to, by więcej czasu stracić przy komputerze, a nie na świeżym powietrzu...;) Miło nam, że odwiedzacie nas i naszą stronę...
21 lipca 2007r. rozpoczęliśmy naszą wspólną drogę życia. Mamy mniejsze i większe plany i marzenia. A co przeniesie nam los? Wierzymy, że to co najlepsze:)
1 komentarz:
Hey Czołgi! Miło Was ponownie zobaczyć:) Widzę, że przygotowania do weseliska idą pełną parą. Chciałam Was jedynie poinformować, że nawet jak mnie nie zaprosicie na wesele (nie to żebym sie wpraszała:)to ja i tak na nim będę i dla swojego dobra lepiej mnie zaproście, bo jak nie, to w momencie jak ksiądz będzie na ślubie mówił: "Jeśli ktoś ma coś przeciwko temu, żeby tych dwoje się połączyło, niech powie teraz lub zamilknie na wieki" możecie być pewni, że wstanę i narobię Wam scen ;). Mam nadzieję, że się rozumiemy:). Póki co, przylatuję na urlop w marcu, więc mam nadzieję, że się zobaczymy w Szczecinie. Pozdrawiam, Wasza Złota.
Prześlij komentarz